środa, 1 czerwca 2016

0

Dwa spojrzenia



Zawsze zaczyna się od szczęścia. Nawet jeśli nie, to ono w końcu się pojawia. Myślisz sobie "Jest zajebiście" i się do niego przyzwyczajasz, żyjesz nim, w końcu nie potrafisz wyobrazić sobie życia bez niego.
To część ciebie, jedna z tych nieodłącznych. Jest idealnie, a ty czujesz się bogiem.
Potem zaczynają się problemy. Z kimś się pokłócisz, coś się zjebie, ale mimo wszystko zostaną te rzeczy, które były najważniejsze, a ty będziesz się ich łapał. Zaczniesz trochę świrować, wmawiać sobie "Jest tak jak dawniej", bo przecież trzeba żyć dalej.
Później nadchodzi jedno, wielkie gówno. To, co kiedyś było wszystkim stało się niczym. Nikt cię nie rozumie, a jednym na co możesz liczyć jest "Będzie dobrze, zobaczysz". Tylko, że to tak nie działa. Zanim znów pozbierasz klocki, żeby ułożyć z nich szczęście, ktoś je kopnie, mówiąc "Ups, sorki, to było niechcący" z wrednym uśmieszkiem na ryju.
Więc po co to wszystko? Nie mam pojęcia. Chyba po to istniejemy, żeby się dowiedzieć. Dążymy do ponownego zebrania szczęścia. Ci, którzy gubią swoją dociekliwość i zaciekłość, kończą jako wiszące lalki, krwawe plamy, czy białe topielce. Bo po co im kontynuować tą serię katastrof?
Kiedy zostałam porwana, prawie dołączyłam do grupy Odważnych, którzy po prostu zakończyli swoją egzystencję. Bo tylko Odważni są w stanie to zrobić. Ja nie potrafiłam. To było jak chwycenie gumki i wymazanie ulubionego rysunku, żeby zrobić miejsce dla nowego.
Zastanawiam się, czy odbicie mnie było jednym z klocków. W końcu zaraz po tym umarłam.

Wcale, że nie...
 Jak to nie, pamiętam przecież...
Odbili mnie, ale żywą...
                                 Kłamiesz!
                                Nie!
                       Pomyślmy logicznie... Był tam Kakashi...   
Kim jest Kakashi?
    Ty nie jesteś mną...
 Jak to możliwe?
                                                     Boję się.
Powiedz mi swoje imię.
Hej..
Hej? 
Jesteś tu?
Nie zostawiaj mnie... 
...Samej...      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

CREATED BY
MAYAKO